sobota, 10 listopada 2012

8 miesiąc zaczęty z ząbkiem ;)

Dzisiaj mamy co prawda ostanti dzień 7 miesiąca, ale przecież moża uznać , że Antoszewski ma już 8 miesięcy nie? I czy w ogóle te rocznice/miesięcznice są takie ważne? Dlaczego mamy tak się strasznie rozczulają nad wiekiem swoich pociech? A może to tylko ja się tak zmieniłam?
 Czasami wydaje mi się, że kiedyś byłam inna, a czasami mam wrażenie, że czas się cofnął o 18 lat. Antek bardzo przypomina swojego starszego brata. Tak bardzo, że aż mnie to przeraża czy dam sobie radę ;P I ciekawe też czy Mrówka będzie inny jak dorośnie, bo przecież przez te 18 lat nabrałam jakiegoś doświadczenia w wychowaniu dzieci? Ekspertem może nie jestem i na pewno daleko mi do pełnych miłości i ciepła tzw. Matek Polek no ale jednak bardziej się staram niż kiedyś. Więcej rozumiem i przede wszystkim wiem, że czas płynie szybko i chociaż teraz jest niewyobrażalnie ciężko to za kilka lat będę te moje udręki czytała z rozżewnieniem ;) Ale miało być rocznicowo!

 Mamy pierwszy ząbek!!!!

  Ostatnie dni były na tyle ciężkie, że już myślałam, że sobie oszaleje i pojadę na wczasy na oddział psychitryczny. Serio! Zwątpiłam w swoją cierpliwość. Wszystko zaś dlatego, że już kilka miesięcy temu Antek wykazywał objawy ząbkowania i nic z tego nie było więc tym razem myślałam o wszelkich możliwościach oprócz ząbkowania właśnie! No i  w końcu jest :) Jak przedwczoraj zobaczyłam małą dziureczkę w dziąśle tak od razu cierpliwość mi powrócia :) No i dziś pokazała się biel, taka maleńka ale jest :) I apetyt wrócił dziecku , że hoho! Aż się miło na sercu robi.
 Więcej osiągnięć na ten miesiąc chyba nie ma ;) Mrówka próbuje wstawać na nóżki, ale jeszcze jest za słaby. Rączki też ma słabe i na brzuchu nielubi nadal, chociaż to mu nie przeszkadza próbować. Jak mały atleta wysila się za każdym razem gdy siedzi na pupie i stara przejść do pozycji raczkowania. Wydaje mi się , że trochę mu ciężko bo nie mam dywanu na podłodze i mały się ślizga za bardzo. Trzeba coś pomyśleć bo i w tyłek zimno tak na gołej podłodze siedzieć ;)

4 komentarze:


  1. Macie może ochotę wziąć udział w candy i wygrać fajną, spersonalizowaną bluzeczkę lub body, z krótkim lub długim rękawkiem? Jeśli tak to zapraszam:
    http://babylandiaa.blogspot.com/2012/10/uwaga-konkurs-mikoajkowy.html

    A może chcielibyście stać się posiadaczami ciekawej książeczki z bajkami, albo pięknej zakładki do książek ze zdjęciami przez Was wybranymi? Myślę, że to mogłby byc wspaniała pamiątka lub prezent. Spójrzcie sami:
    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/10/mikoajkowe-candy.html


    Serdecznie zachecam do wspólnej zabawy i bardzo przepraszam za spam...
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojej siostrzenicy zęby wychodziły stadami, po dwa-trzy. To dopiero była masakra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bidulka, czasami tak tez sie zdaza :)

      Usuń
    2. Ale za to szybciej jest po krzyku ;)

      Usuń